Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Obrabianie ziemi w ogrodzie

Dobre i głębokie spulchnienie ziemi rodzajnej, jest jednym z najważniejszych warunków udawania się hodowli roślin.
W spulchnionej glebie swobodnie rozchodzą się korzenie, sama Zaś gleba łatwiej przenikaną bywa wodą, a szczególnie powiewem, które nie tylko doprowadza wprost żywność (azot) ale działając na związki mineralne i organiczne rozkładająco i prze-
kształcająco, ułatwia korzeniom przyjmowanie wytwarzających
się w samej glebie związków pożywrnych. Ażeby osiągnąć to
Pożądane spulchnienie, posługujemy się różnymi sposobami ob-
r°bki, z których to sposobów najpospolitszym po ogrodach jest
Przekopywanie i grabienie; w niektórych razach używa się mo-
tykowania i brylowania, wyjątkowo zaś, mianowicie przy za-
gadaniu ogrodów lub celem gruntownego odświeżenia gleby
°grodowej stosuje się rygolowanie. Ponieważ rygolowanie naj-
głębiej spulchnia ziemię i powinnoby być pierwszą czynnością,
Przygotowującą miejsce pod ogród, przeto od niego zaczniemy.
a) Rygolowanie.
Rygolowanie jest w rzeczywistości odwróceniem gleby do
Pewnej głębokości w taki sposób, że to, co było na spodzie, przy
2*
— 20
ukończeniu rygolowania jest na wierzchu. Ponieważ to odwró-
cenie odbywa się częściowo, przeto rygolowanie jest najgrunto-
wnejszem spulchnieniem, sięgającem o wiele głębiej, niżeli naj-
lepsze przekopanie.
Mając rygolować jakiś kawałek gruntu, zbadać należy
przedewszystkiem głębokość gleby czyli grubość warstwy ro-
dzajnej, bo od tego zależy nietylko głębokość, do jakiej rygo
lować można, ale także wogóle, czy rygolówka jest możliwą.
Gleby, odróżniające się ostro od podglebia, nie grubsze jak 35
do 40 cm. nie potrzeba rygolować, jeżeli nie chcemy ich pogłę-
biać, bo spulchnienia dokonać można poprostu głębokim prze-
kopaniem. Jeźelibyśmy pomimo płytkości gleby rygolowali do
znaczniejszej głębokości, moglibyśmy wydobyć na wierzch ja-
łowe podglebie, które przykryłoby za grubą warstwą ziemię
rodzajną. Jeżeli podglebie nie bardzo się różni od gleby, naten-
czas można go wydobywać, bo stosownem nawożeniem da się
łatwo użyźnić. Głębiej jak na jeden metr nie robi się rygoló-
wek nawet pod owocowe drzewa, gdy dla ogrodów warzy-
wnych rygolówka rzadko sięga poniżej 60 cm; średnio regu-
luje się na 70 cm.
Najlepszym czasem do rygolowania jest jesień, przez zimę
bowiem z głębi wydobytą ziemię przetrawia i skrusza mróz,
wiatr i woda, cała zaś warstwa zrygolowana i przez to spól-
chniona ma czas osiąść i gdyby się na wiosnę pokazały jakie
nierówności, można je na stałe wyrównać przed rozpoczęciem
robót ogrodowych.
Przypuściwszy, że jakiś podłużnie prostokątny (równole-
głoboczny) kawałek ogrodu mamy zrygolować do głębokości
60 cm., wykonujemy rygolowanie następującym sposobem:
Wzdłuż obu przeciwległych dłuższych boków równoległo-
boku wbijamy w dokładnie odmierzonych jednometrowych od-
stępach krótkie kołki, przeznaczone na to, żeby za pomocą
sznura można było odznaczać poprzeczne pasy jednakowej sze-
rokości. Przystępując do samej roboty rygolowania, odgrani-
czamy pierwszy pas sznurem wyciągniętym między dwoma
pierwszymi kolkami i rozpoczynamy kopanie, zbierając dro-
bnymi sztychami powierzchowną, 30 cm. grubą warstwę ziemi,
– 21 —
którą odwozimy taczkami na miejsce, przed którem kończyć
się ma rygolówka; tu składamy ją na osobną kupę. Głębiej le-
zącą ziemię (podglebie) wybieramy znowu na 30 cm, przewo-
zimy i składamy na drugą kupę obok pierwszej. Po wybraniu
°bu tych warstw ziemi powstał pierwszy rów (fig. 1, 1) 60 cm
Figura 1.
głęboki. Rów ten wypełniamy ziemią z przyległego, tymczasem
sznurem odgraniczonego pasa (fig. 1, 2), w taki sposób, że na
dno rowu idzie pokruszona warstwa górna (a), na nią zaś war-
stwa dolna (b). Powstały rów (fig. 1, 2) wypełniamy jak poprze-
^ni ziemią z pasu trzeciego i tak samo postępujemy aż do osta-
tniego, rygolówkę kończącego pasa i rowu. Do wypełnienia tego
ostatniego rowu służą kupy ziemi górnej i dolnej, przewiezione
z rowu pierwszego, z uwagą, żeby ziemia górna (z pierwszej kupy)
°yła najpierwiej na dnie rowu jednostajnie rozpostartą, poczem
ł’°bi się to samo z ziemią dolną, zgromadzoną w drugiej kupie.
y& zakończenie zarównuje się grabiami wszelkie nierówności
1 wtedy warstwa ziemi 60 cm gruba jest literalnie odwróconą,
Wszystka bowiem ziemia górna (a) znalazła się na spodzie, na
niej zaś rozpostartą jest ziemia dolna (b). Na gruntach cięższych
Ule zarównują garbów, powstających przy rygolowaniu w tym
Celu, żeby ze spodu wydobytą ziemię lepiej przetrawiła zima.
Podczas rygolowania wrzuca się bez obawy darń i chwa
st,V płytko zakorzenione na spód rowów rygolówkowych, ale
korzenie i korzeniaki bardzo głęboko sięgające (np. szczawiów,
chrzanu zdziczałego, akacyi, osik lub topól i t. p.), należy sta-
janie wybierać, tamte bowiem nie wydobędą się na wierzch,
S°-y drugie, chociaż pokawałkowane, mogą zachować silę ży-
wotną i robiąc nowe odroślą, mogłyby bardzo szybko zachwa-
lić spulchniony grunt.
Z rygolowaniem łączy się czasem poprawienie gruntu, np.
— 22 —
grunt piaszczysty gliniastym marglem lub gliną, ciężki ilasty
grunt wapnem lub kompostem, za lekki torfowy grunt marglem
i t. p. Poprawianie takie jest dosyć kosztowne, bo dodatek, ażeby
* był skuteczny, musi być użyty w znaczniejszych ilościach, wy-
konuje się zaś następującym sposobem: złożywszy w rowie
pierwszą warstwę ziemi, mającej być poprawioną, rozrzucamy
po niej materyał poprawiający i przerabiany motyką, ażeby
wszystko jednostajnie zmieszać, powtarzając to samo do osta-
tniej warstwy; ażeby zmieszanie było o ile można dokładne,
skopuje się ziemię cienkiemi warstwami. Jeżeli chodzi nietylko
o poprawę przymiotów gruntu, ale i o wzbogacenie całego, ry-
golowaniem spulchnionego pokładu, wtedy używać należy je
dynie kompostu, nigdy zaś obornika, obornik bowiem jak każdy
nawóz wogóle, który dopiero w ziemi ulegać ma ostatecznemu
rozkładowi, wtedy tylko daje istotne pożywienie roślinom, jeżeli
w glebie rozkłada się pod wpływem powietrza atmosferycznego,
sięgającego wydatniej, rzadko poniżej 30 cm. Jeżeli więc chcemy
używać obornika, najlepiej rozrzucić go grubo po rygolówce
i pozostawić przez zimę, na wiosnę zaś przekopuje się go sta-
rannie. Pokrywanie obornikiem zrygolowanego kawałka, działa
szczególnie dobrze na gruntach ciężkich i gliniastych, które pod
nim uderzająco kruszeją.
b) Kopanie.
W ogrodach już istniejących spulchnia się ziemię powsze-
chnie znanem przekopywaniem rydlami na głębokość 20—30 cm.
Żeby przekopywanie było dobre, powinni robotnicy kopać dro-
bno i do jednostajnej głębokości, rozkruszając większe bryły ude-
rzeniami rydla, przyczem wybierać powinni starannie korzeniaki
perzu i innych chwastów, zabijając też zdarzone pędraki.
Kopanie odbywa się zwykle krótko przed siewem lub
sadzeniem, będąc przygotowaniem ziemi dla tych czynności,
a więc na wiosnę, rzadziej w lecie lub w jesieni, najrzadziej
tuż przed zimą. Ziemia, którą kopać mamy, powinna być mier-
nie wilgotną, gdyż w tym stanie każda ziemia rozkrusza się
najłatwiej, unikać zaś należy przekopywania w stanie mokrym
gruntów gliniastych ciężkich, te bowiem przerabiane w tym
— 23
stanie bryłą się łatwo i lepią do narzędzi, a gdy wyschną, to
bryły powstałe przy kopaniu robią się twarde jak kamyki
i w ogóle gleba twardnieje, nie odzyskując kruchości aż po prze-
mrożeniu i powolnem odtajeniu. Kopanie gliniastych gruntów, gdy»
są bardzo wyschnięte, jest również nieodpowiednie, bo męczy
robotnika i nie spulchnia odpowiednio, ziemia bowiem nie kru-
sząca się pozostaje w bryłach, które rozbijane rozpadają się czę-
sto na miał, po pierwszym deszczu zlewający się i tworzący
przy wysychaniu skorupy, szkodliwe szczególnie dla zasiewów,
bo utrudniają wydobycie się na powierzchnię wschodzących ro-
ślin. Kopanie cięższych gliniastych gruntów bez względu czy są
suche, czy mokre, wtedy tylko jest dopuszczalne, jeżeli grubo
skopany grunt pozostawia się przez zimę na działanie atmosfery
i mrozów.
Bardzo ciężkie grunta poddawane bywają niekiedy bry-
lowaniu, polegającemu na tem, że ziemię na jakie pięć cm
zamarzła obrabiamy mocnymi hakami (kilofami, oskardami), odry-
wając wielkie bryły, które o ile można spiętrzone pozostawiamy
Przez zimę, wykonując właściwą obróbkę dopiero na wiosnę,
gdy bryły skruszałe przez zimę podeschną dostatecznie.
Z kopaniem łączy się często przykrycie obornika lub do-
mieszanie jakiegoś innego nawozu. Obornik rozpościera się jedno-
stajnie, poczem kopiący za każdym sztychem wgartują w pow-
stałą bruzdę obornik i przygrywają go ziemią następnie wyko-
paną. Nawozy inne rozgartuje się lub rozrzuca również po
Powierzchni, mieszając je starannie ze ziemią za każdym sztychem.
c) Motykowanie.
Ziemię, która była już spulchnioną i wyczyszczoną kopa-
niem, np. w jesieni lub wcześnie na wiosnę, nie potrzeba już
Powtórnie kopać przed zasiewem lub sadzeniem, wystarcza bo-
giem powierzchowne jej spulchnienie motyką. Ponieważ przyr
robocie motyką robotnik nie cofa się przy robocie, jak przy
kopaniu, ale postępuje naprzód i musiałby zadeptywać to co
spulchnił, przeto motykowanie byłoby7 na szerokich grzędach
nieodpowiednie i wykonuje się też na tak wąskich grządkach,
- 24 —
że robotnik stojąc w bruździe może motyką sięgnąć do środka
grządki.
Gleby bardzo płytko leżące na podglebiu tego rodzaju, że
wydobycie na powierzchnię byłoby mu szkodliwe, ale położone
zresztą w takich warunkach, że uprawa pewnych warzyw lub
kwiatów jest możliwą i korzystną, spulchnia się też najczęściej
motykowaniem.
Gleba spulchnia się nietylko wtedy, gdy jest niezarośniętą,
ale często zachodzi potrzeba spulchnienia jej mimo, że jest ob-
sadzoną drzewami lub zajętą zielnemi roślinami; w ogrodach
warzywnych wzrusza się nawet ziemię regularnie między ro-
snącemi warzywami częścią dla spulchnienia powierzchni, czę-
ścią dla oczyszczenia gruntowniejszego z chwastów. W takich
razach nie używa się przy robocie rydli, ale różnych szerszych
lub węższych motyk, lub ręcznych drapaczek, doskonałych też
do spulchniania zaskorupiałej ziemi między rzędami posianych
roślin.
d) Grabienie.
Wyrównanie powierzchni, w jakikolwiek sposób spulchnia-
nej gleby, przedstawiającej zawsze pewne nierówności, albo po-
krytej różnej wiekości bryłkami, przygotowanie jej do zasiewu
przez powierzchowne odświeżenie, jakoteż przykrycie rozsianych
ziarn siewem rzutowym, odbywa się zapomocą grabi albo grabek.
Każde grabie składają się z głowy, t. j. poprzeczki opa-
trzonej prostokątnie na niej osadzonymi zębami, przytwierdzonej
do drewnianego styliska. Najpospoliciej używane i najlżejsze
grabie są całe drewniane, rzadziej cała głowa jest żelazna, albo
w drewnianej poprzeczce wbite są żelazne zęby (grabie półże-
lazne); poprzeczka w tych ostatnich powinna być z dobrej, pa-
rzonej grabiny, takiej grubości, żeby w niej osadzone, około dzie-
sięć cm długie zęby siedziały mocno i żeby się nie rozkłuwala
przy robocie. Styliska powinny być robione z lekkiego, ale sprę-
żystego drzewa i mieć długość około dwu metrów, bo grabiami
mającemi krótkie styliska, trudno wyrównać powierzchnię grzą-
dek. Do wyrównywania powierzchni, przyczem należy wybierać
grabiami wyciągnięty perz, większe kamyki i t. p., używa się
– 25 –
grabi cięższych z mocnymi zębami, gdy do przykrywania posia-
nych nasion lepsze są lekkie drewniane, z krótszymi zębami.

Zobacz też jak wykorzystać skorupki jajek w ogrodzie

e) Wałkowanie i ugniatanie.

Czasami okazuje się potrzeba zmniejszenia za wielkiej pul-
chności ziemi przez ugniatanie jakiemś odpowiedniem narzędziem.
Zmniejszenie za wielkiej pulchności, mające na celu głównie
umniejszenie szybkości parowania wody, stosowane bywa na
gruntach lekkich, zdarza się jednak czasem potrzeba tegoż na
gruntach cięższych, szczególnie przy zasiewaniu nasion powolnie
kiełkujących, lub stalszej wilgoci potrzebujących.
Najbardziej pojedynczem, często przez naszych włościan
stosowanem jest ugniatanie zwykłą deską, którą ubijają powie-
rzchnię grządek, albo kładąc ją na grządce, obciążają własnym
ciężarem wstępując na nią.
Daleko pospieszniejszą, wygodniejszą i lepszą jest robota
wałkiem (walcem), zrobionym z ciężkiego drzewa, obracającym
Slę lekko na osi, na której obu wystających końcach przytwier-
dzone są dyszelki z poprzeczkami; wałek powinien być tak długi
Jak szerokie są nasze grządki. Dwóch ludzi ująwszy za rękoje-
scie dyszelków, ciągną wałek wzdłuż grządki postępując jedno-
ttirernym krokiem bruzdami. Działanie ugniatające wałka zależne
Jest od szybkości pochodu: czem pochód powolniejszy, tem ener-
giczniej działa wałek, ponieważ ciężar jego dłużej na jednem
miejscu pozostaje. Przy bardzo szybkim pochodzie ugniecenie
SlQga bardzo płytko, wyrównując tylko powierzchnię.
Ugniatanie powierzchni deskami lub wałkiem używane jest
głównie po ogrodach warzywnych i przy zasiewaniu trawników.

źródło: OGRÓD KWIATOWY I DRZEWA OZDOBOWE, Władysław Tyniecki  (1912)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *