Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Luty w ogrodzie: sekatory w dłoń!

Luty, a zwłaszcza jego druga połowa, gdy temperatury są już nieco wyższe, to świetny moment na przerzedzenie koron owocowych drzewek, by powitały wiosnę w pełni sił.

W styczniowym poradniku obowiązków działkowych wspomnieliśmy o bieleniu pni drzewek owocowych. Jeśli nie zrobiliście tego do tej pory, luty to ostatni dzwonek. Warto pamiętać, że bielenie chroni drzewka przed działalnością nieproszonych gości. Po styczniowych śniegach wapno mogło się zmyć, więc w takiej sytuacji trzeba nałożyć je ponownie.

O pnie warto zadbać dokładniej, sprawdzając osłony przed szkodnikami, które mogą drapać korę, ściągnijmy też tę, która popękała. Jeśli osłony się zużyły, lepiej założyć nowe, zwłaszcza, że jak na razie luty nie rozpieszcza nas wysokimi temperaturami.

Właśnie teraz, czyli w drugiej połowie lutego, trzeba przerzedzić gałęzie drzew owocowych. Cięcia prześwitujące wykonujemy na krzewach porzeczek lub agrestu jeszcze zanim słońce przygrzeje, a na drzewach pojawią się nowe pąki. Sadzone jesienią, najmłodsze porzeczki powinno się odcinać nad czwartym oczkiem, a u reszty pozbywamy się pędów starych i chorych lub zainfekowanych przez szkodniki, najlepiej odcinając je tuż nad ziemią. Jeśli na działce są jabłonki, odcinamy zainfekowane pędy i pryskamy drzewka preparatem grzybobójczym. Cięcie zgodnie z nazwą ma prześwietlić korony, więc usuwamy też pędy nachodzące na siebie i mocno zagęszczone. Dzięki temu owoce będą miały szanse pięknie wyrosnąć.

Co jeszcze warto zrobić w ogrodzie w lutym?

Sprawdzamy kwiatowe cebule, bulwy i karpy, które mają zakwitnąć na działce jesienią, a przy okazji wysiewamy do pojemników trzymanych wewnątrz nasiona roślin jednorocznych. Nie zapominajmy o uzupełnieniu kompostownika o odpadki i ponownego nakrycia go matą. Z grządek warzywnych trzeba usunąć liście, a wczesne odmiany, takie jak rzodkiewka czy sałata, można okryć folią. Połowa lutego to dobry moment do domowej rozsady cebuli, pora, sałaty czy kapusty, a także pomidorów, również w kiełkowniku. Dzięki temu po miesiącu trafią do doniczek, a gdy miną przymrozki, do gruntu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *